W NIEDZIELE I ŚWIĘTA:
 o godzinie: 7:00, 8:00, 9:30, 11:00 (suma), 12:30 (dla dzieci), 18:00 (dla młodzieży)

W DNI POWSZEDNIE:
o godzinie: 6:30, 7:15 i 18:30

SPOWIEDŹ:

podczas każdej Mszy Świętej

dodatkowo w pierwszy piątek miesiąca od godziny 16:30 i później od godziny 18:00

BIURO PARAFIALNE JEST CZYNNE:

WTOREK i PIĄTEK: 16:00–18:00

ŚRODA: 10:00–12:00

 

 

Adres:
Jagiellońska 9
80-371 Gdańsk
tel. 58 500 92 62

e-mail: sjozefgda@diecezjagdansk.pl

Numer konta:
95 1020 1853 0000 9102 0070 4361

Wspólnota Centrum Ochotników Cierpienia

Rys Historyczny. Centrum Ochotników Cierpienia, jako wspólnota, zostało założone w 1947 r. we Włoszech przez bł. prałata Luigi Novarese.
Mój początek. W 1997 r. ks. Stanisław Łada, ówczesny duszpasterz chorych i niepełnosprawnych archidiecezji gdańskiej, zaproponował mi wyjazd z grupą niepełnosprawnych na 2. tygodniowe wczasorekolekcje do Mausza. Miałam tam służyć pomocą Pani Zosi, która jako osoba niesamodzielna wymagała opieki drugiej osoby. Pojechałam pełna obawy czy poradzę sobie z takim wyzwaniem. Tym rekolekcjom przewodniczył ks. Janusz Malski ze wspólnoty Cichych Pracowników Krzyża, który wrócił do Polski z Włoch, aby krzewić ideę bł. Luigi Novarese. Podczas tych rekolekcji zrozumiałam, że moje miejsce jako wolontariuszki jest w Centrum Ochotników Cierpienia, wspólnocie mającej na celu formację duchową swoich członków, budowanie więzi, niesienie pomocy oraz ofiarowania swojego cierpienia Panu Bogu w intencjach proponowanych przez Kościół. Dzięki podejmowaniu takiej aktywności osoby niepełnosprawne stawały się podmiotem działania, a nie tylko przedmiotem troski.
Po powrocie z rekolekcji zaangażowałam się w duszpasterstwo ludzi dotkniętych cierpieniem. W dniu 13.09.1997 r. o godz. 16:00, za zgodą ówczesnego księdza proboszcza, odbyła się pierwsza Msza Św. z udziałem naszych chorych i niepełnosprawnych. Animowali oni liturgię Mszy św. poprzez czytanie lekcji, modlitwę wiernych czy udział w procesji darów. W organizacji pomagała mi wówczas bardzo chętnie młodzież szkolna oraz nasi ministranci Łukasz i Patryk (którzy obecnie są kapłanami). W latach 90. brakowało wózków inwalidzkich. W związku z tym chorzy często byli uwięzieni w swoich domach. Bywało, że nie miał kto wywieźć chorego z domu na spacer czy do kościoła. Dlatego starałam się o wózki na różne sposoby – czy to z dostaw ofiarowanych przez ludzi dobrej woli, czy od rodzin, które już tego wózka nie potrzebowały.
Nieustająco… Do dziś czerpię od chorych dużo dobrego. To Oni wciąż uczą mnie cierpliwości, pokory, odpowiedzialności. Nieraz trzeba przy nich po prostu być i towarzyszyć im w cierpieniu. Niejednokrotnie zawiązują się między nami piękne przyjaźnie.
Czas poświęcony choremu nie jest czasem zmarnowanym.
To świadectwo skłoniło mnie do refleksji. Myślę o różnych problemach związanych z brakiem mojej obecności przy osobach potrzebujących. Przepraszam Cię Panie Jezu za te wszystkie stracone okazje do spotkań, w których można było Twoją mocą pocieszyć, pouczyć czy wesprzeć potrzebującego.

Regina, wolontariuszka

(Redakcja i korekta tekstu: Monika Głowacka)




Zdjęcia

Nutki św. Józefa

Opłatek

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
168 0.067239999771118